Schroeder City

Moje wirtualne miasto

Monografie rodowe

Madalińscy herbu Larysza

POL COA Larysza

Nie jest dobrze znany początek historii rodu Madalińskich, podobnie jak nieznany jest powód nagłego jej zniknięcia z grupy znaczącej szlachty. Chociaż obecnie mieszka w Polsce blisko 1500 Madalińskich, w tym wielu w miejscowościach, w których żyli przez wieku, to już na początku XX wieku nikt z rodu (a przynajmniej w liniach kalisko-wieluńskich z którymi nasza rodzina jest związana) nie należał do ziemiaństwa. Żadni Madalińscy nie należeli już także po I wojnie światowej do elity Kalisza. Nie wiadomo jaki był tego powód. Wyzbycie się majątków ziemskich i złe ulokowanie pozyskanych w ten sposób funduszy? Emigracja z kraju lub do większego miasta w Polsce? Śmierć większości znaczących członków familii w trakcie zagłady Kalisza w sierpniu 1914 roku? Trudno powiedzieć, chociaż biorąc pod uwagę fakt iż, jak wspomniano wyżej, różni Madalińscy żyją do dziś w miejscowościach, związanych przez wieki z historią rodziny, nie będących metropoliami lecz wsiami i miasteczkami z których raczej się ucieka, a nie do których przybywa, najprawdopodobniejsza wydaje się nagła pauperyzacja rodziny.

Mimo tak bliskich związków rodu Madalińskich z familią Tarłowskich (wspólny grobowiec na najstarszym katolickim cmentarzu w Kaliszu, zwanym nierzadko „Kaliskimi Powązkami”), z których wywodzi się matka autora Almanachu, Elżbieta Schroeder de domo Tarłowska herbu Trach, już w okresie międzywojennym nie było żadnych związków między Madalińskimi a wspomnianymi wyżej Tarłowskimi (poświęcona im jest oddzielna monografia). Także po II wojnie światowej nie mówiło się o Madalińskich zupełnie nic. Dość powiedzieć, że w momencie rozpoczęcia badań genealogicznych rodziny autora – a więc Schroederów i Tarłowskich – mającego miejsce około 2004-05 roku, jedną z zadanych sobie do rozwiązania kwestii było ustalenie kim w ogóle są Madalińscy, dlaczego spoczywają w jednym grobowcu i jakie są między nimi powiązania. Kwestie te, rozwiązano całkowicie, o czym będzie mowa w dalszej części monografii. Niemniej jednak, nagły zanik więzów z rodem Madalińskich, jak i brak „śladów” tej familii jest dość tajemniczy.

Tajemniczy jest również początek historii rodu. Także i tu snuć można domysły. O ile dobrze znamy historię rodu od początku XV wieku, to wszystko co działo się wcześniej, jak już wspomniano, obraca się w sferze domysłów.

Pierwszy znany nam przodek z rodziny Madalińskich to Piotr – jeden z bohaterów bitwy pod Grunwaldem w 1410 roku – który początkowo pisał się z Jankowa, a następnie z Niedzielska. Nie ma pewności o który Janków chodzi. Można jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że chodzi o Janków w powiecie pleszewskim, niedaleko Kalisza (ewentualnie może też chodzić o Janków w powiecie kaliskim). O trafności tej tezy może świadczyć fakt, iż jego żona, nieznana z panieńskiego nazwiska Katarzyna procesowała się z innym bohaterem bitwy grunwaldzkiej – kasztelanem zbaraskim i lędzkim Przedpełkiem z Blizanowa i Kopydłowa. Blizanów leżący w powiecie kaliskim znajduje się nieopodal Jankowa, natomiast Kopydłów i Niedzielsko znajdowały się w powiecie wieluńskim. To świadczyłoby o tym, że przeszli z Piotrem podobną drogę i żyli blisko siebie. Sam proces Katarzyny Madalińskiej i Przedpełki Kopydłowskiego był, jak wiele ówczesnych procesów prowadzonych przez kłótliwą szlachtę, wyjątkowo absurdalny (trwał także co najmniej w latach 1434-38!) – chodziło bowiem o to, że Przedpełka miał "pchnąć na jej oblicze" i rozedrzeć płaszcz. Jak skończyła się sprawa, w trakcie której Katarzyna i Piotr domagali się uiszczenia trzech grzywien odszkodowania – nie wiemy.

Wracając do pochodzenia Piotra Madalińskiego, nie wiadomo skąd wzięło się jego nazwisko. Wsie Madaliny – w powiecie kaliskim i częstochowskim są prawdopodobnie późniejszego pochodzenia. Być może Piotr pochodził z innego Madalina, który już nie istnieje? Być może też podkaliski Madalin jest jednak starą wsią i to tam znajduje się gniazdo rodowe familii? Raczej jako pewnik należy przyjąć kaliskie (nie chodzi tylko o sam Kalisz jako taki, ale o całe województwo czy też wcześniejsze księstwo kaliskie) pochodzenie Madalińskich. Być może antenatem familii jest Jankała (Janko) Larysza – niewykluczone, że to on założył Janków (nazwa pochodziłaby więc od jego imienia), z którego pisał się Piotr Madaliński. O samym Jankale Laryszy pisze w „Herbach Rycerstwa Polskiego” Bartosz Paprocki, że wspominali go dawni skrybowie i przywileje w których figurował w 1264 roku. Rok ten jest nieprzypadkowy, bowiem to wtedy (16 sierpnia) książę kaliski Bolesław Pobożny (teść króla Władysława Łokietka) wydał słynny Statut Kaliski1. Ponoć ten właśnie przełomowy dokument miał zostać wydany za namową Jankały. Czy taka sytuacja mogła mieć miejsce? Jest to całkiem prawdopodobne, bowiem Janko Larysza był komesem czyli hrabią (a także podczaszym) kaliskim. Biorąc pod uwagę fakt, iż ranga komesa była w owych czasach ogromna, toteż i Janko, jako prawa ręka oraz główny doradca i zarządca stolicy księstwa, mógł faktycznie mieć duży wpływ na decyzje Bolesława Pobożnego.

Zdaniem Paprockiego, od Janka Laryszy wzięły swój początek wszystkie rody pieczętujące się herbem Larysza. Było ich niewiele, bo kilkanaście. Na uwagę zasługuje szczególnie postać Piotra Mediolańskiego. Wydaje się, że podobieństwo do nazwiska Madaliński (szczególnie, że przekręcano je nierzadko na Madaleński) nie jest przypadkowe i wynika z błędnego zapisu, naniesionego w przeszłości. Należy zatem przyjąć, że Piotr Madaliński i Piotr Mediolański to w rzeczywistości jedna osoba i ich odrębne biografie, należy scalić w jedną.

Według Polskiego Słownika Biograficznego, Piotr Mediolański był rycerzem króla Władysława Jagiełły i członkiem jego straży przybocznej (razem z szeregiem innych sławnych ludzi średniowiecza, w tym kilku innych naszych przodków) w bitwie grunwaldzkiej. Piotr Madaliński również pojawił się po raz pierwszy na kartach historii jako ten, który osłaniał swoją osobą króla w tej największej z bitew średniowiecznej Europy. To co mogłoby obalać założoną wyżej tezę to fakt, iż w latach 1412-20 Piotr Mediolański piastował funkcję ochmistrza dworu królewskiego (a więc głównego zarządcy) oraz podskarbiego koronnego (czyli de facto człowieka numer 2 w państwie, bowiem gdyby przekładać funkcję podskarbiego na dzisiejsze czasy, to pełniłby on jednocześnie funkcje ministra skarbu, ministra finansów, szefa banku centralnego i dyrektora mennicy). O Piotrze Madalińskim natomiast, jako podskarbim nie wspominają żadne źródła. Czy to wystarczający argument, by obalić tezę głoszącą, iż Piotr Madaliński i Piotr Mediolański to nie jedna i ta sama osoba? Nie, ponieważ należy przeanalizować ówczesne stosunki w młodej Rzeczpospolitej szlacheckiej oraz politykę króla Władysława Jagiełły. W straży przybocznej króla znajdowały się najwybitniejsze osoby ówczesnych czasów – wysocy rangą duchowni, wojewodowie, książęta mazowieccy, krewni króla, szereg innych dygnitarzy państwowych i kilku ulubionych rycerzy króla. Czy nikomu nie znany i nic nie znaczący w polityce Królestwa Polskiego Piotr Madaliński mógł być członkiem straży przybocznej? Z pewnością nie, gdyż aby znajdować się w jej składzie, warunkiem koniecznym była lojalna służba królowi. Ochmistrz (i późniejszy podskarbi) Piotr Madaliński zatem, z pewnością cieszył się odpowiednim zaufaniem. Piotr Mediolański takim zaufaniem cieszyć się nie mógł gdyż… nigdy nie istniał. Jego pojawienie się na kartach historii wynika z – używając współczesnej terminologii – oczywistego błędu pisarskiego. Zresztą nigdy wcześniej i nigdy później nie było wzmianki o rodzie Mediolańskich, natomiast pamięć o Piotrze Madalińskim, który ochraniał króla Władysława Jagiełłę pod Grunwaldem przetrwała. Wartym wspomnienia faktem jest też zakup od Jana Długosza – ojca sławnego kronikarza – Niedzielska (obecnie przemysłowa dzielnica Wielunia), wsi która w różnych częściach pozostanie w rękach Madalińskich do początków drugiej połowy XIX wieku . Czy Piotr Madaliński mógł poznać Długosza gdzie indziej niż na dworze króla lub wśród jego otoczenia pod Grunwaldem? Mało prawdopodobne... Co ciekawe, nigdy nie istniało źródło pisane, w którym funkcjonowaliby obok siebie w straży przybocznej zarówno Piotr Madaliński, jak i Piotr Mediolański, co tylko ostatecznie potwierdza trafność rozważanej hipotezy.

Oprócz wspomnianego Niedzielska, kupionego od Jana Długosza-ojca, w nagrodę za bohaterską postawę w bitwie pod Grunwaldem, otrzymał od króla wieś Torzeniec, leżącą w powiecie ostrzeszowskim.

Jagiełło i Piotr Madaliński
Autorem powyższej litografii pt. "Władysław Jagiełło pod Grunwaldem" jest Michał Stachowicz, który wykonał ją w pierwszej ćwierci XIX w.

Nie wiadomo kiedy umarł Piotr Madaliński, pewne jest natomiast, że mogło to mieć miejsce przed zakończeniem procesu, bowiem podczas wspomnianej wyżej sprawy Katarzyny przeciwko Przedpełce Kopydłowskiemu, Katarzyna ustanowiła pełnomocnika (Świętomira z Sośnicy) dla siebie i swych synów – Sędziwoja i Mikołaja (trzeci Stanisław był wówczas dzieckiem). W 1459 roku, drugi syn Piotra Madalińskiego – Sędziwój spłacił Janowi Długoszowi ostatnią część należności za Niedzielsko. Pozostali synowie Piotra to Mikołaj – student Akademii Krakowskiej oraz kustosz i kanonik kolegiaty wieluńskiej, oraz najmłodszy – Stanisław. Sędziwój musiał umrzeć przedwcześnie, bowiem w 1497 roku to Stanisław i Mikołaj wymieniani są jako dziedziczący Torzeniec, który z kolei odgraniczono im od dóbr królewskich Wyszanów w 1507 roku. Jeszcze w 1510 roku, Stanisław w pojedynkę procesował się z przeorem z Wyszanowa. Prawdopodobnie Mikołaj już wówczas nie żył. Zakłada się więc, że to Stanisław był kontynuatorem linii naszych przodków i to on zgromadził w swych rękach wszystkie dobra pozyskane przez ojca – Piotra Madalińskiego.

Brak jest całkowitej pewności co do liczby dzieci Stanisława (nie mówiąc już o tym, że nie znamy jego żony). Prawdopodobnie miał on czterech synów: Andrzeja, Zygmunta, Jana – rotmistrza wojsk polskich i znakomitego żołnierza z czasów wojen prowadzonych przez króla Stefana Batorego, ożenionego z Zofią Siemichowską oraz Antoniego – kontynuatora linii naszych przodków. Imiona te, znamy przede wszystkim z aktów dotyczących podziału dóbr rodzinnych. Andrzej i Antoni odziedziczyli Niedzielsko, natomiast Jan, Zygmunt i również Antoni – część Parczyc (dziś wieś jest nieidentyfikowalna w powiecie wieluńskim, chyba że chodzi o Parczyce w powiecie ozorkowskim) i Łyskorni (powiat wieluński).

Antoni Madaliński, z żony Anny Galewskiej (nie znani są jej rodzice) herbu Wieruszowa, miał dwóch synów, którzy zapoczątkowali dwie duże linie rodowe Madalińskich. Pierwszym był Sebastian, ożeniony z Jadwigą Kobierzycką herbu Korab. To jego potomkami byli m.in. Jan – biskup gnieźnieński, Bonawentura – biskup płocki i kujawski oraz Antoni – sławny generał, jeden z przywódców powstania kościuszkowskiego.

Drugim synem Antoniego, kontynuatorem linii naszych przodków był Aleksander, żonaty z Anną z Kroczowa Konopnicką herbu Jastrzębiec3 , wdową po niejakim Dąmbskim, córką podsędka wieluńskiego Aleksego i Anny Czajowskiej herbu Leliwa. Familii Konopnickich, w którą „wżeniła” się sławna poetka Maria (z domu Wasiłowska) poświęcona jest oddzielna monografia. Link

Aleksander Madaliński – wzmiankowany w 1603 roku poborca wieluński i ostrzeszowski był ojcem dwóch synów. Pierwszym był Jakub Karol – sławny pułkownik, uczestnik wojen z Rosją za panowania Wazów, fundator klasztoru oo. Karmelitów w Mścisławiu. Przypisywano mu m.in. uratowanie od zagłady oblężonego przez Rosjan Smoleńska. Miał zostać po zawarciu pokoju wojewodą smoleńskim, niestety zmarł, zanim dotarł do niego posłaniec z nominacją. Na cześć tego barwnego krewnego, imiona Jakub Karol otrzymał najstarszy syn autora almanachu rodzinnego i witryny internetowej, z której zasobów właśnie korzystasz.

Drugim synem Aleksandra, był kontynuujący naszą linię przodków Jan Aleksander. W swojej służbie państwu piastował szereg stanowisk. Był poborcą sieradzkim w latach 1616-27, podsędkiem (w latach 1632-34), a później sędzią ziemskim wieluńskim (w latach 1634-54). Oprócz tego, był deputowanym do Trybunału Skarbowego Radomskiego4 w 1629 i 1640 roku. Dodatkowo, w 1641 i 1652 roku wybierany był do komisji ds. granic od Śląska.

Jego żoną była Małgorzata z Bużenina Niechmierowska herbu Poraj, córka sędziego ziemskiego sieradzkiego Piotra Bużeńskiego (Bużeńskim Link oraz Pstrokońskim Link wywodzącym się z jednego pnia, poświęconej są oddzielne monografie) oraz Jadwigi Konopnickiej herbu Jastrzębiec, z tego samego rodu, z którego wywodziła się jego matka. Małgorzata, chociaż urodziła się jako Bużeńska, przyjęła nazwisko Niechmierowska, od wsi (a w zasadzie jej części), którą otrzymała w posagu. W latach 1609-14 Aleksander i Małgorzata zawierali szereg transakcji dotyczących Niechmierowa5 właśnie. Owocami tego małżeństwa byli: Jerzy, żonaty z Agnieszką Dubaniowską; Jakub; Stanisław, podstoli wieluński; Katarzyna, żona Aleksandra Mniszewskiego; Marcin, starosta przemyski, żonaty z Katarzyną Birecką; Mikołaj, cześnik wieluński, żonaty z Marianną Czermińską, poległy pod Zborowem w 1649 roku; Aleksander – kontynuator naszej linii przodków. Owdowiały Jan Aleksander Madaliński ożenił się powtórnie z Anną Pągowską. Zmarł natomiast około 1658 roku.

Aleksander Madaliński piastował najpierw stanowisko sekretarza króla Władysława IV Wazy (wzmianka o nim w 1636 roku), a następnie został podkomorzym wieluńskim (był nim w latach 1651-54). Posiadał Lubolę w dzisiejszym powiecie poddębickim (prawdopodobnie na zasadzie dzierżawy królewszczyzny) oraz zakupione w 1640 roku, od Piotra Wierzbięty Biskupskiego, za 27 600 złotych polskich wsie Bobrowniki, Kolebki i Mieleszówkę w powiecie ostrzeszowskim. Dobra te prawie do końca XVIII w większym lub mniejszym stopniu należały do Madalińskich. Był także wójtem w Sokolnikach, w ówczesnym powiecie pyzdrskim, w którym to powiecie miał wsie: wspominane wyżej Sokolniki, oraz kupione w 1636 roku od braci Świętosława i Samuela Śmiełowskich, za 16 500 złotych polskich, Śmiełowo, Sobacin i Chotynin. Na mocy przywileju królewskiego, był też posesorem wsi Kępa w starostwie wałeckim, i w związku z tym, pozywał w 1638 roku o bezprawne posiadanie tej wsi Barbarę Reczównę vel Miłogarską, wdowę po Dawidzie Kijonie‎. Wójtostwo w Sokolnikach scedował w tym samym roku małżonkom Barczykowskim, natomiast Śmiełowo, Chotynin i Sobocin sprzedał w 1640 roku za 19 000 złotych polskich Jakubowi Rościeskiemu.

Żoną Aleksandra była Jadwiga Tarnowska herbu Rola (tej familii poświęcona jest odrębna monografia Link ), córka Piotra, kasztelana gostynińskiego i sędziego ziemskiego łęczyckiego oraz Barbary Oporowskiej herbu Sulima. Ich dziećmi byli: Ignacy, chorąży wieluński, żonaty z Eleonorą Dąmbską; Jan, wojski wieluński, ożeniony z Konstancją Siemieńską (według innych źródeł nazywaną Siewierską); Piotr; Anna, żona Jana Pomianowskiego; Katarzyna, wydana za Piotra Górskiego; Aleksandra; Marianna; Andrzej – kontynuator naszej linii przodków. Na marginesie należy dodać, że według niektórych źródeł, Aleksandrowi przypisuje się jeszcze jedną, niezidentyfikowaną bliżej żonę, z którą miał córkę Mariannę (nie znamy jej dalszych losów). Zmarł między 1652 a 1659 rokiem.

Andrzej Madaliński nie zapisał się w historii jako piastujący jakiekolwiek stanowisko państwowe. Jedynie raz pojawia się jako elektor z ziemią wieluńską, króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Zachowały się ponadto zapisy odnoszące się do transakcji dotyczących klucza Kolebkowsko-Bobrownickiego. Wraz z żoną od ks. Jana Stanisława Borzysławskiego, kanonika włocławskiego, i od Marcina Borzysławskiego, księdza brata stryjecznego, swego zaś siostrzeńca, wydzierżawili w 1685 roku na trzy lata wieś Zarzecze w powiecie ostrzeszowskim.

Żoną Andrzeja była Marianna Grabianka herbu Leszczyc. Nie znani są jej rodzice. Ich dziećmi byli: Stanisław, kanonik łęczycki; Aleksander, ożeniony z Barbarą Walknowską, nieznani bliżej i bezdzietni Kazimierz, Władysław, Jan, Andrzej, a także kontynuujący linię naszych przodków – Franciszek.

Franciszek Madaliński nie jest znany z pełnienia funkcji państwowych. Był dwukrotnie żonaty. Pierwszą żoną była Petronela Doruchowska herbu Niesobia. Z nią miał syna Ignacego oraz córki Teresę i Ludwikę, wydaną za Józefa Stawskiego. Drugą jego żoną była Julianna Zajdlicz (Zaydlic) herbu Korzbok, córka Floriana (syna Baltazara i Elżbiety) i Barbary Eleonory Herman. Mieli dwóch synów – Ludwika i kontynuującego linię naszych przodków – Jana.

Jan Madaliński, ułożył (wspólnie z bratem Ludwikiem) w 1779 r. dla celów procesowych (spadek po Jerzym i Walentym - zmarłych w XVII wieku) rodowód swej gałęzi Madalińskich, którym posłużył się Boniecki i inni genealodzy. Także i w tej monografii, rodowód przedstawiony przed sądem, stanowi istotny jej element. Tytułowany łowczym vel łowczycem nurskim, to znów dla odmiany łowczycem dobrzyńskim. Łowczy nurski, w 1776 roku od Michała Mierzewskiego i jego córek, Antoniny i Józefaty, uzyskał zobowiązanie sprzedaży za 40.000 zł. Bilczewa w (obecnym) powiecie ostrowskim. Po bracie Ignacym był dziedzicem Bobrowników. Wyznaczono go również na opiekuna nieletnich dzieci swego stryjecznego brata Kajetana, m.in. dał im w 1787 roku zapis 7 500 złotych polskich. Łowczyc dobrzyński natomiast świadkował w 1788 r. Tytułowanie go łowczycem oznaczałoby, że jego ojciec Franciszek, był łowczym – w tym przypadku dobrzyńskim lub nurskim.

To nie koniec niejasności dotyczącej Jana Madalińskiego, nie znamy bowiem jego żony. Wiadomo natomiast, że był ojcem czwórki dzieci: Kazimierza, ostatniego burgrabiego grodzkiego ostrzeszowskiego; Katarzyny, wydanej za Ignacego Romińskiego; Józefa Kalasantego, łowczego ostrzeszowskiego, ożenionego z Anną Kosecką, którego syn Stefan Hermenegild (asesor Trybunału kaliskiego) był blisko związany z Tarłowskimi, działacza kaliskiej loży masońskiej Hesperus, po której kasacie przez władze w 1819 roku, przechowywał jeden z jej największych skarbów - krzyż loży. W XX-leciu międzywojennym, tą cenną pamiątkę przekazał w depozyt warszawskiemu Muzeum Narodowemu wnuk Stefana – Kazimierz; Wojciecha – kontynuatora linii naszych przodków.

Wojciech Madaliński, w przeciwieństwie do swoich przodków, zamiast kariery politycznej, wybrał wojskową. Czy wybrał – wątpliwe czy w ogóle było to możliwe. Urodził się w roku 1768. Mając 24 lata, był świadkiem II zaboru w powodu którego został nagle obywatelem Prus. W 1794 roku wybucha w kadłubowej Polsce powstanie kościuszkowskie, a rok później – Królestwo Polskie przestaje istnieć. Polacy nie przestali jednak walczyć o odtworzenie państwa. Wierzyli, że jako sojusznik nowej, rodzącej się potęgi – napoleońskiej Francji – uda się to osiągnąć. W ten sposób, tysiące mężczyzn zasiliło szeregi polskich oddziałów, walczących w Europie u boku Napoleona Bonapartego. Wśród nich był także Wojciech Madaliński. Kiedy wstąpił do armii – nie wiadomo. W zachowanym i odnalezionym akcie chrztu Wiktorii Madalińskiej (październik 1808 roku) występuje jako chorąży Wojsk Polskich. Później w zapisach pojawia się dopiero podczas kampanii wojennej w Hiszpanii – początkowo jako porucznik, a od 28 lipca 1809 roku jako kapitan w 4 pułku Księstwa Warszawskiego. Z zapisów wynika, że był dwukrotnie ranny – 11 sierpnia 1809 roku w bitwie pod Almonacid i 19 listopada 1809 roku pod Ocaną. Swoją służbę wojskową zakończył 10 października 1810 roku. Dopiero pośmiertnie - w 1830 roku został odznaczony za dawne zasługi krzyżem Virtuti Militari (poniżej przykładowe zdjęcie wzoru krzyża z ówczesnej epoki).

Jeszcze przed wstąpieniem do wojska poślubił, pochodzącą ze starej zamożnej wieluńskiej familii (poświęcono jej oddzielną monografię), urodzoną w 1778 roku Felicjannę Józefę Masłowską herbu Samson, córkę łowczego ostrzeszowskiego – Józefa Kalasantego i Agnieszki Trzcińskiej herbu Oksza, córki Piotra – miecznika gostynińskiego i Urszuli Brzostkiewicz, nieznanego herbu, córki cammerariusa czyli szambelana6 – Wojciecha i Anny Godaczewskich, nieznanego herbu. W posagu, Felicjanna wniosła Wojciechowi Madalińskiemu Osjaków i Dębinę. Małżeństwo nie trwało długo, ponieważ krótko po powrocie Wojciecha z kampanii w Hiszpanii, Felicjanna zmarła. Miało to miejsce 8 sierpnia 1811 roku. Z małżeństwa Wojciecha z Felicjanną pozostała trójka dzieci – Emmanuel Eustachy, Wiktoria, Teodozja i Apollonia – oboje urodzeni mniej więcej w latach 1800-1811.

Felicjanna Madalińska z Masłowskich - akt zgonu
Pierwsza część aktu zgonu Felicjanny z Masłowskich Madalińskiej datowanego na 11 sierpnia 1811 roku, parafia Osjaków.
Felicjanna Madalińska z Masłowskich - akt zgonu
Druga część aktu zgonu Felicjanny z Masłowskich Madalińskiej datowanego na 11 sierpnia 1811 roku, parafia Osjaków.

Według niektórych źródeł, przed Felicjanną Masłowską, Wojciech żonaty był z Anną Kosecką, a więc z osobą nazywającą się identycznie jak bratowa. Miałby też mieć z nią syna Adama. Jest to raczej jakaś pomyłka w odczytaniu starych metrykaliów lub też błąd ówcześnie sporządzającego dokumenty duchownego.

Z kolejnego małżeństwa Wojciecha, z Heleną Nieniewską herbu Nałęcz, na świat przyjdzie liczne rodzeństwo przyrodnie wymienionej dwójki: Józef Antoni, Jakub Ignacy, Cyprian Michał, Wojciech Wacław, Aniela i być może inni.

Wojciech Madaliński - akt zgonu
Akt zgonu Wojciecha Madalińskiego datowany na 28 lutego 1824 roku, parafia Osjaków.

Wojciech Madaliński zmarł 27 lutego 1824 roku. W posiadanych przeze mnie archiwach znajduje się kopia spisu majątku pozostawionego przez zmarłego Wojciecha oraz pierwszej żony - Felicjanny z Masłowskich, sporządzony 28 kwietnia 1824 roku przez notariusza wieluńskiego, Franciszka Lisieckiego. Jako właściciel Osjakowa i Dębiny funkcjonuje od tej pory jego najstarszy syn – Emmanuel Eustachy (w 1836 roku utracił te dobra, a przy sprzedaży majątku pomagał szwagier - wspomniany Franciszek Ksawery Tarłowski). To jego i Emilii z Królikiewiczów córką jest Julia Polkowska (mąż nie jest nam znany), zmarła w 1906 roku, pochowana w Kaliszu, we wspólnym grobowcu z Tarłowskimi – to rozwiązanie genealogicznej zagadki, zapowiedzianej na początku monografii.

Siostra Emmanuela – Apollonia, została natomiast żoną Franciszka Ksawerego Tarłowskiego herbu Trach, rachmistrza Rządu Gubernialnego w Kaliszu oraz sekretarza Komisji Rządowej Przychodu i Skarbu w stolicy. Wraz z jej bratanicą Julią, we wspólnym grobowcu pochowani są jej wnuk Zygmunt i prawnuk Zbigniew Tarłowscy. Dziejom familii Tarłowskich herbu Trach, szczególnie bliskiej autorowi almanachu, poświęcona jest oddzielna monografia. Link

1 Statut stał się bazą dla położenia Żydów w Polsce, a w późniejszym czasie do powstania także częściowo autonomicznej wspólnoty żydowskiej w Polsce. Zagwarantował on Żydom istnienie sądów żydowskich i osobnych sądów dla spraw w których brali udział zarówno Żydzi, jak i chrześcijanie. Dodatkowo zapewniał on wolność osobistą i bezpieczeństwo Żydom, włączając w to swobodę wyznania, podróżowania i handlu. Postanowienia statutu zostały potwierdzone przez Kazimierza Wielkiego w 1334 roku, Kazimierza Jagiellończyka w 1453 roku i Zygmunta Starego w 1539 roku.

2 W 1808 roku, w wyniku procesu uznano Niedzielsko za własność Józefa Kalasantego Madalińskiego i Adama Kobierzyckiego (w procesie tym miasto Wieluń domagało się zwrotu części wsi, nie było jednak w stanie przedstawić oryginalnych dokumentów, a jedynie kopie). Niedzielsko należało później do Andrzeja i Antoniego Madalińskich, po czym przed 1872 rokiem sprzedano je Bogumiłowi Lenartowiczowi.

3 Po jej śmierci ożenił się powtórnie – z Anną Pągowską, z którą nie miał dzieci.

4 Była to najwyższa izba obrachunkowa Korony I Rzeczypospolitej, mająca uprawnienia sądu skarbowego. Pełniła też funkcję współczesnej Prokuratorii Generalnej.

5 Obecnie Niechmirów, gmina Burzenin, powiat sieradzki, województwo łódzkie.

6 Do Rzeczypospolitej Obojga Narodów tytuł ten przeniesiony został w czasach panowania Jana III Sobieskiego, a upowszechniony przez Stanisława Augusta Poniatowskiego jako tytuł przede wszystkim honorowy. Tytuł szambelana w Rzeczypospolitej przysługiwał ok. 18 osobom.

Kontakt z autorem

Jeśli masz dla mnie propozycję współpracy na gruncie programistycznym lub genealogicznym, chcesz podyskutować lub masz do mnie jakąś inną sprawę - zachęcam do kontaktu mailowego.

Nawiązanie współpracy