SCHROEDER.ORG.PL

Strona familii Schroeder

Monografie rodowe

Konopniccy herbu Jastrzębiec

Jastrzębiec herb

Pierwotnie rodzina ta, nazywała się Kroczowskimi i używała zawołania Nagóra. Nazwisko wzięli od Kroczowa Większego (zwanego też Kroczewem), leżącego w ówczesnym powiecie radomskim. W latach 1419-20 oraz 1431 skutecznie udowadniali i wywodzili szlachectwo oraz herb i zawołanie przed sądem w Radomskim. Wśród nich byli Piotr, który z bratem Grzegorzem, wymieniani byli w 1430 roku jako dziedzice w Kroczowie. Z 1483 roku pochodzi wzmianka mówiąca o Janie, synu Piotra, studencie Uniwersytetu Krakowskiego. Czy to jest nasz przodek Jan, który w 1484 roku kupił pierwsze udziały Konopnicy od Okszyców Konopnickich? Kolejne udziały tej wsi (oraz sąsiedniego Bębnowa) kupił w 1502 roku od Agnieszki, wdowy po Dziersławie Konopnickim herbu Oksza. Mając już połowę wsi, w 1507 roku wykupił za 370 grzywien jej pozostałą część, oraz pobliskie Bębnów i Wolę Konopnicką (przemianowaną późnej na Wolę Bębnowską, a obecnie noszącą nazwę Szynkielów), od Mikołaja Barabasza Konopnickiego herbu Oksza. Od tej pory Jan, zaczął pisać się z Kroczowa Konopnicki, a rodzina z czasem powiększała swe majątki i znaczenie polityczne. Dlaczego Jan z Kroczowa przeniósł się z województwa sandomierskiego do ziemi wieluńskiej? Wydaje się, że przyczyną była jego żona, pochodząca z podsieradzkiej wsi Podłężyce, Doroty Podłęskiej herbu Poraj. Owa żona miała brata rodzonego Tomasza i stryjecznego Mikołaja. Mikołaj wymieniany jest w 1495 roku jako zmarły, a brat Tomasz walczył o prawo do opieki nad Katarzyną, córką zmarłego Mikołaja przeciwko Mikołajowi Barabaszowi Konopnickiemu. Co w tej układance robił człowiek, od którego nasz Jan z Kroczowa kupił w 1507 roku pozostałą część Konopnicy? Otóż, ożenił się z Anną Wierzchlejską, wdową po Mikołaju Podłęskim, zostając ojczymem Katarzyny Podłęskiej. Sprawę przegrał, ale to nie ma dla nas znaczenia. Pokazuję tu tylko związek między Konopnickimi Okszycami, a Konopnickimi z Kroczowa – Jastrzębczykami, których łączyła rodzina Podłęskich herbu Poraj.

Wspomnieć należy jeszcze o Podłęskich herbu Poraj. Przodkiem tej rodziny jest Jan z Rzechty Rzekiecki, który miał córkę Annę, wydaną za Świętosława z Ziemięcina oraz kontynuatora naszej linii przodków z tej rodziny – Tomasza z Podłężyc i Rzechty, sędziego ziemskiego sieradzkiego, żonatego z nieznaną z imienia Zuzanną. Z tego związku byli Jadwiga, wydana z Mikołaja Kaznowskiego, Anna, żona Jakuba Wnuka, Katarzyna poślubiona przez Jakuba Flaszkę z Woli Zadzimskiej, Jana, żonatego z Anną Rudnicką i Dorotą Słomkowską, Bartłomieja, męża Jadwigi Wrońskiej i Agnieszki Rzeczyckiej oraz kontynuatora naszej linii przodków Jana. Jan, wymieniony w 1445 roku jako podsędek sieradzki miał żony: nieznaną z imienia, z którą miał Jana i Zuzannę, wydaną za Mikołaja z Zapolic i Tomasza z Raczkowa, drugą - Annę Rudnicką, matkę Małgorzaty, wydanej za Jałbrzyka z Boczkowa i Tomasza, zwanego Porajem, żonatego z Elżbietą Smardzewską i Anną Kuczowską, oraz trzecią - Dorotę, nieznaną z panieńskiego nazwiska wdowę po Mikołaju ze Słomkowa. Z nią z kolei miał Piotra, żonatego z Dorotą z Puczniewa, Marcina, Andrzeja, Annę, wydaną za Jana z Ciężkowa, Katarzynę, Leonarda i zamykającą linię naszych przodków z rodu Podłęskich – Dorotę, którą przedstawiałem już jako żonę Jana z Kroczowa Konopnickiego.

Odnośnie Doroty, to wiemy też, że jej bratu Tomaszowi Jan w 1502 roku zwrócił posag po jej śmierci (tak twierdzi Boniecki), co u niektórych badaczy budzi wątpliwości, czy nie była bezdzietna, a potomkowie Jana pochodzą z innej matki. Prawda leży jednak gdzie indziej – około 1500 roku Jan ożenił się powtórnie – z Heleną Wężyk, córką Stanisława (z nią jednak nie miał dzieci, lub nie są one znane), stąd zwrot posagu na rzecz rodziny zmarłej pierwszej żony.

Skoro mowa o potomstwie, to przed laty zasłyszałem (czy też przeczytałem) gdzieś legendę rodzinną Konopnickich głoszącą, że Jan Konopnicki miał dwunastu synów. Jedenastu z nich miało polec w 1497 roku w zasadzce pod Koźminem (mylnie nazywaną bitwą pod Suczawą) w lasach Bukowiny, podczas nieudanej wyprawy wojennej króla Jana Olbrachta przeciwko Mołdawii. W bitwie tej, poległo kilka (około 5-6) tysięcy spośród tylnych oddziałów pospolitego ruszenia. Chociaż była to stosunkowo nieduża liczba w porównaniu do ogólnej wielkości armii, to do tej bitwy odnosi się słynne powiedzenie za króla Olbrachta wyginęła szlachta. Używając dzisiejszego języka, hasło to było czarnym PiaRem w stosunku do monarchy, który surowo i ukarał wiele rodzin szlacheckich, które odmówiły udziału w wyprawie mołdawskiej, poprzez konfiskatę majątków i stanowisk państwowych. Lojalną w stosunku do króla szlachtę, Jan Olbracht nagrodził sowicie, nadając ziemie, przekazując pieniądze i nominując na wakujące stanowiska. Wśród nagrodzonych był prawdopodobnie Jan Konopnicki, który miał stracić w nieudanej wojnie jedenastu synów. Czy faktycznie poległych synów było jedenastu? To można raczej uznać co najmniej za podkoloryzowaną legendę. Pewne jest jednak to, że Jan otrzymał od króla sowitą rekompensatę (stąd ta fantazja o 11 straconych synach). W ten sposób najlepiej można wytłumaczyć nagłe wzbogacenie się go i zakup 3 wsi na przełomie XV i XVI wieku, zwłaszcza, że zarówno on, jak i jego żona, Dorota z Podłęskich, należeli raczej do drobnej szlachty.

Tym jedynym synem Jana (zmarłego w 1509 roku) i Doroty, który miał przeżyć był Andrzej. Późniejsze badania pokazały, że miał Jan również innego dorosłego syna, o nieznanym imieniu, który pozostawił potomków. Zapisy mówiły bowiem, że na dobrach należących do Jana z Kroczowa Konopnickiego dziedziczył syn Andrzej i jego bratanek Wojciech. Znamy też różne ich wspólne transakcje, bez udziału synów Andrzeja. Być może jest to nie tylko efekt równorzędności majątkowej Wojciecha i stryja Andrzeja, ale może też znaczyć, że Wojciech był dużo starszy od swoich braci stryjecznych, a i jego dziadek Jan, musiał przeżyć ojca. Wszyscy badacze twierdzą jednak, że ów ojciec Wojciecha jest nieznany. Tu niespodziewanie przychodzi z pomocą wnikliwa lektura książki doktora Tomasz Stolarczyka pt. Szlachta wieluńska od XIV do połowy XVI wieku i dwie informacje – pierwsza z 1497 o otrzymaniu przez Jana Stańczyka Rudzkiego posagu w kwocie 100 złotych od żony Anny, córki…Mikołaja i Katarzyny Konopnickich z Kroczowa. Rok później natomiast – to druga informacja – brat zięcia – Jerzy – sprzedał swój udział w Rudzie Mikołajowi i Katarzynie. Z Kroczowa pisał się tylko Jan i jego potomkowie. Nie było żadnego brata Jana w Konopnicy. Wniosek nasuwa się jeden – Mikołaj jest zaginionym synem Jana Kroczowskiego-Konopnickiego. Dowiadujemy się też przy okazji, że Wojciech miał starszą siostrę Annę. Odnośnie Katarzyny – żony Mikołaja – nie ma informacji o jej pochodzeniu rodowym. Zatem kontynuatorem naszej linii przodków jest Mikołaj, mający brata (zapewne młodszego, zatem obaj pochodziliby z małżeństwa ojca z Dorotą Podłęską) Andrzeja, żonatego z Małgorzatą Krzysztoporską, który był wojskim i starostą wieluńskim.

O Mikołaju nie wiemy nic więcej, oprócz tego, że miał z małżeństwa z Katarzyną córkę Annę, wydaną za Jana Stańczyka Rudzkiego oraz Wojciecha.

Wojciech znany był najbardziej z funkcji podsędka ziemskiego wieluńskiego, którą sprawował w latach 1550-70. W latach 1539-1541 wspólnie ze stryjem Andrzejem prowadził szereg spraw, mających na celu rozgraniczenie między Kroczowskimi-Konopnickimi, dóbr Wielkie i Walków z Krzysztofem Zarębą oraz dóbr Bębnów i Walków ze Świętosławem Niechmirowskim. W sprawie granic Bębnowa proces toczyli także z Florianem Milaszewskim. Sam Wojciech wziął w zastaw od Kaspra Łaszowskiego ze Strobina za 10 grzywien 2,5 łana z 2 łąkami i karczmę opuszczoną z łąką w Strobinie. Rok później sprzedał za 6 grzywien Wojciechowi Komornickiemu dział w Komornikach, który nabył niegdyś od Kaspra Łaszowskiego. W latach 1537-1538 Wojciech procesował się z Krzysztofem Zarębą z Kalinowej o 30 grzywien, które Zaręba pożyczył od Konopnickiego pod zastaw dóbr w Strobinie. W dniu 1 stycznia 1547 roku Wojciech otrzymał w zastaw od Piotra Kruszyny z Wrzącej łan ziemi opustoszały w owej Wrzącej za 20 grzywien na okres do Bożego Narodzenia. Wspomniany wyżej Strobin finalnie sprzedał za 300 grzywien Kasprowi Kraskowskiemu. Jako podsędek wieluński, Wojciech uczestniczył w 1553 roku, wspólnie z innym naszym przodkiem – sędzią ziemskim Piotrem Masłowskim (LINK) w zerwanym sądzie wieluńskim, którego urzędowanie przerwał w związku z zatargiem między pisarzem ziemskim wieluńskim Mikołajem Gaszyńskim, a Mikołajem Ostrowskim, który na rokach sądowych cisnął w Gaszyńskiego buławą. Oprócz tego, w 1552 roku, wspólnie z braćmi stryjecznymi (czyli synami Andrzeja) Andrzejem, Jakubem i Janem utworzyli w Konopnicy nową parafię i ufundowali pierwszy (nieistniejący już drewniany kościół).

Wojciech żonaty był z nieznaną z nazwiska Barbarą. Miał z nią kilkoro dzieci: Aleksego, podsędka ziemskiego wieluńskiego, żonatego z Anną Czajowską, Piotra, Adriana oraz dwoje uczestników podwójnego małżeństwa z rodzeństwem Madalińskich herbu Larysza Link, dzieci Antoniego i Anny z Galewskich: Macieja, żonatego z Zofią, oraz kończącą naszą linię przodków z rodu Konopnickich – Annę, wydaną za Aleksandra Madalińskiego, poborcę wieluńskiego. Dzieje potomków Aleksandra i Anny opisane są wyżej wymienionej monografii poświęconej rodzinie Madalińskich.

Kontakt z autorem

Jeśli chcielibyście podyskutować ze mną na gruncie genealogicznym i heraldycznym, potrzebujecie rady, posiadacie materiały które mogłyby uzupełnić opublikowane przeze mnie materiały, jesteście w mniejszym lub większym stopniu ze mną spokrewnieni/skoligaceni - zachęcam do kontaktu przez maila lub portale społecznościowe.

Nawiązanie współpracy