Tarnowscy herbu Jelita
Wydająca się dość niepozorną rodzina Tarnowskich, skoligacona z Madalińskimi Link poprzez małżeństwo Sekretarza JKMci Aleksandra i cześnikówny gostynińskiej Jadwigi Tarnowskiej, spowodowała spore problemy w ustaleniu właściwych połączeń między poszczególnymi przedstawicielami rodu. Istniały jak się okazało dwie gałęzie Tarnowskich, żyjące w tym samym gnieździe rodowym, obie używające tego samego herbu i… nie mające ze sobą żadnych powiązań rodzinnych.
Praprzyczyną tego nieporządku był Kasper Niesiecki i jego Herbarz Polski. W dziele tym, umieścił najbardziej znanego przedstawiciela tego rodu, kasztelana sieradzkiego Sieradzkiego w opracowaniu dot. Tarnowskich z Tarnowa nad Gopłem, pieczętujących się herbem Rolicz (Rola), mieszając zupełnie oba niepowiązane rody. Prawidłowe początki naszych przodków opracowała dopiero wybitna mediewistka, profesor Alicja Szymczak (vide m.in. Studia z Dziejów Średniowiecza nr 20/2016). Wywiodła ona, że na obszarach między Kaliszem, a Sieradzem majątki posiadała wymieniana już w różnych dokumentach rodzina Tarnowskich herbu Jelita (wywodząc ją z Tarnowa koło Grzegorzewa lub Tarnówkę koło Dąbia lecz finalnie „centrum” rodzinne zlokalizowane jest w Tarnówce koło Szadku). Końcówka XV wieku to czas, kiedy familia ta dość mocno podupadła. Pojawia się wówczas, w Tarnówce Marcin z Zalesia (w ziemi łęczyckiej) Zaleski, prawdopodobnie również Jelitczyk. Kupił on w lipcu 1492 roku część Rzepiszewa Małego (kolejna wieś koło Szadku), zwane Tarnówka za 200 grzywien złota (i do tego sześć składów pola w Kobierzycku Wielkim) od Mikołaja z Zakrzewa i z Zaleskiego przemianował się na Tarnowskiego. Ten właśnie Marcin ex-Zaleski Tarnowski stał się protoplastą zupełnie nowej rodziny o tym nazwisku. Żoną Marcina była Elżbieta Kobierzycka herbu Korab, córka Jana i Jadwigi (nieznanego nazwiska). O rodzie Kobierzyckich więcej w odrębnej monografii Link. Ich dziećmi byli Ambroży, żonaty z nieznaną bliżej Dorotą, Anna i kontynuator naszej linii przodków – Baltazar. Do tego rodzeństwa należy dopisać Jana – najstarszego syna Marcina, lecz najprawdopodobniej z innej matki.
Baltazarowi w 1524 roku, matka zapisała swoją oprawę na Tarnówce, który zobowiązał się utrzymywać ją do końca życia i przeznaczać na jej potrzeby dwie grzywny rocznie. Zapis ten był powiązany z ożenkiem Baltazara z Reginą Jemiołkowską vel Jamiołkowską z Jemiołkowa (dziś Imiełków) w województwie kaliskim, córką Jana, który córce na posag przeznaczył 120 złotych polskich, a Baltazar na jej rzecz dodatkowo zapisał 240 złotych na Tarnówce.
Rodzina żony Baltazara pieczętowała się herbem Doliwa. Adam Boniecki w swym Herbarzu polskim powołuje się na Bartosza Paprockiego, który z kolei w swoich Herbach rycerstwa polskiego pisze, że pochodzą oni od rodziny Strońskich. I tak oto Aaron Stroński, podkomorzy arcybiskupa gnieźnieńskiego Marcina Drzewickiego, syn Jana z Silnic i Masłomiąckiej herbu Topór (z rodziny osiedlonej w województwie sieradzkim, lecz wywodzącej się z Masłomiącej koło Krakowa), ożenił się z Wiktoryna Łyszkowską (Paprocki nazywa ją Wiktorzyną, więc może była córką Wiktora, a jej imię jest nieznane), dziedziczką w Jamiołkowie, od której to miejscowości rodzina ta przyjęła nowe nazwisko. Aaron Stroński i Wiktoria z Łyszkowskich Jamiołkowscy mieli liczne dzieci, o których także pisze Paprocki – kilka córek, tj. Annę Lutkonis, Zofię Bielawską, Małgorzatę Czepowską i Elżbietę Tokarską, oraz sześciu synów: rycerzy Andrzeja i Marcina (walczył m.in. pod Oczakowem), Piotra, Stanisława, którego znał ze swoich czasów jako pisarza w kancelarii mniejszej (królewskiej), Łukasza – pisarza w żupie solnej wielickiej oraz Jana – sztygara w tejże żupie (kopalni). Czy jest on tożsamy z Janem, ojcem Reginy i teściem Baltazara Tarnowskiego?
Wracając do Baltazara Tarnowskiego, to w 1527 roku wzmiankowany jest jako jeden z trzech braci, którzy dokonali podziału majątkowego na dobrach Tarnówki i Suchoczasów. W 1534 roku, razem z przyrodnim bratem jest pozwanym przez Marcina Głowackiego, prepozyta mansjonarzy w Kalinowej za to, że za 300 złotych polskich dali mu w zastaw Suchoczasy, lecz nie dopuścili do intromisji. Żył jeszcze w 1552 roku bowiem istnieje dokument z pieczęcią, w którym kwitował pobór z Suchoczasów.
Jedynym znanym mi potomkiem Baltazara i Reginy jest kontynuujący naszą linię przodków Ambroży. Z 1577 roku pochodzi o wzmianka o nim, bowiem zapisał wówczas bliżej nieokreślny dług na rzecz Jana Dobruchowskiego.
Jego żoną była Anna Prusinowska, wywodząca się z najprawdopodobniej z podkrakowskich Toporczyków, którzy założyli kilka Prusinowic, w tym w okolicach Szadku. Musiała już nie żyć w 1571 roku, gdy w akcie zrzeczenia się majątku rodzinnego przez córkę Annę, Ambroży występuje jako wdowiec. Oprócz wspomnianej Anny, żony Szymona Suskiego, Ambroży i Anna byli rodzicami Małgorzaty, wydanej za Macieja Magnuskiego oraz Sebastiana, kontuującego naszą linię przodków.
Sebastian Tarnowski był pierwszym senatorem w rodzinie. Początkowo pełnił stanowisko koniuszego nadwornego królewskiego, lecz w 1585 roku objął urząd kasztelana konarskiego sieradzkiego. Pełnił go aż do śmierci około 1602 roku. Występuje rownież jako sygnatariusz trzech dużych aktów w 1587 roku – konfederacji generalnej warszawskiej zawiązanej 7 marca tegoż roku, a także podpisał pacta conventa Zygmunta III Wazy oraz reces sankcjonujący jego wybór na króla Polski.
Jego żoną była Jadwiga (wg ksiąg grodzkich sieradzkich) lub Anna (wg wywodu kanoników płockich) Sarnowska herbu Jastrzębiec, córka Jana, której w 1569 roku oprawił posag. Niestety nie znam bliższych szczegółów. W 1584 roku, pisząc się z Tarnówki i Lichawy, jako jego żona występuje Anna Dobrzykowska. W akcie dożywocia z tego roku, padają nazwy miejscowości, które do nich należały: Kliczków Stary i Kliczków Nowy oraz Chajów, Gęsiny i Rossosza. W roku kolejnym znajdujemy Sebastiana w kolejnym akcie transakcji rodzinnej – wówczas rezygnacji z dóbr rodowych dokonuje jego córka – Zofia.
W rodowym Kliczkowie (później nazwanym później Małym) znajduje się kościół św. Jana Nepomucena ufundowany przez Rocha Tarnowskiego w 1764 roku. Z wcześniejszego kościoła pw. Wniebowzięcia NMP, który powstał i stał się parafialnym w 1590 roku dzięki staraniom Sebastiana Tarnowskiego, przeniesiony został jego nagrobek. Jest on bezcennym przykładem późnorenesansowej rzeźby sepulkralnej. Przedstawia pełnowymiarową, umieszczoną na tumbie (ozdobionej panopliami oraz łacińską inskrypcją) w pozycji półleżącej postać Sebastiana. W jego nogach znajduje się żelazna kula armatnia. Warto bowiem zwrócić uwagę na pewien szczegół – otóż rzeźbie brakuje prawej stopy i kawałka piszczela. Sebastian właśnie tę część ciała stracił w czasie wojen z Moskwą i według przekazów, znajdująca się na nagrobku kula, była właśnie tą, która pozbawiła go fragmentu kończyny.
Ze względu na to, iż jest to nowe odkrycie, nie posiadam swojego zdjęcia pomnika. Zanim uda mi się dotrzeć do Kliczkowa i wykonać własną fotografię, polecam odwiedzić portal fotopolska i obejrzeć zdjęcia pana Sławomira Milejskiego: Fotografia nagrobka
Co ciekawe, Kliczków pozostał w rękach rodziny Tarnowskich (chociaż była to inna linia rodu, wywodząca się z Gomulina) aż jej wygaśnięcia w 1932 roku, kiedy to majątek kupili skoligaceni z familią Wierzchlejscy. Do dziś można natomiast odwiedzać XIX- i XX-wieczne groby ostatnich pokoleń familii Tarnowskich na przykościelnym cmentarzu.
Na koniec wymienić należy dzieci Sebastiana i Jadwigi z Sarnowskich. Byli to: Barbara, Zofia, wydana z Andrzeja Ruszkowskiego, Jadwiga, poślubiona przez Pawła Stępowskiego, Anna, żona Jana Pruszkowskiego, Stanisław, żonaty z Katarzyną Rudnicką oraz kontynuujący naszą linię przodków Mikołaj. Z Anną Dobrzykowską dzieci najprawdopodobniej już nie posiadał. Warto jednak nadmienić, że i jej nagrobek się zachował do dnia dzisiejszego. Podziwiać go można w kościele oo. Dominikanów w Warszawie. Mimo zniszczenia kościoła w czasie II wojny światowej, pomnik zachował się prawie bez szwanku.
Mikołaj Tarnowski, wymieniany jest w różnych dokumentach jako cześnik gostyniński. W 1616 roku jako dziedzic dóbr Kliczków i innych, kwituje z zapłaty 2000 złotych polskich Macieja Bielskiego.
Żonaty był z Katarzyną (u Bonieckiego zwana Elżbietą) Dobrzykowską herbu Dołęga, prawdopodobnie krewną macochy. Według Tek Dworzaczka oraz wywodom rodzinnym kanoników płockich, wiemy, że była ona córką Stanisława i Zofii Gomulińskiej herbu Jelita. Dzięki zapiskom z 1626 roku (Stanisław i Zofia Dobrzykowscy już wtedy nie żyli) dotyczącym sprzedaży szeregu wsi odziedziczonych m.in. po matce (siostrze Katarzyny Tarnowskiej) przez Władysława Potworowskiego (siostrzeńca Katarzyny) wiemy też, że od Stanisława Dobrzykowskiego, szwagier Katarzyny – Jan Potworowski (skarbnik kaliski) otrzymał w 1605 r. za 2000 florenów całe gniazdo rodowe Dobrzyków (miejscowość nieopodal Płocka). W akcie tym, wspomniany nasz przodek – Stanisław Dobrzykowski wymieniany jest jaki pisarz grodzki nakielski i od 1605 r. – dworzanin i sekretarz królewski JKMci Zygmunta III Wazy. W tymże roku Zofia z Gomolińskich Dobrzykowska musiała już nie żyć, bowiem jako żona Stanisława widnieje Anna Dembińska herbu Rawicz, córka wojewody parnawskiego Macieja, której w akcie dożywocia, zapisał 3000 złotych polskich na Dobrzykowie.
Z potomstwa Mikołaja i Katarzyny Tarnowskich znamy: Wojciecha, kanonika płockiego, dzięki któremu powstał wyżej wymieniony wywód rodowy, Jacka, Ignacego, żonatego z Katarzyną Kliczkowską, Annę, wydana za Piotra Wierzbiętę-Biskupskiego, Andrzeja, którego żoną była Jadwiga Grodziecka, Sebastiana, żonatego z Zofią Głębocką, którego portret trumienny znajduje się w kościele św. Jakuba w Szadku1 oraz kontynuującą naszą linię przodków Jadwigę.
Jadwiga została wydana za Aleksandra Madalińskiego herbu Larysza, sekretarza JKMci Zygmunta IV Wazy, syna Jana i Małgorzaty z Niechmirowskich. Dzieje ich potomków przedstawione są w monografii im poświęconej Link.
1Więcej o portrecie trumiennym Sebastiana II Tarnowskiego oraz innych członkach tej rodziny przeczytać można w opublikowanych w numerze 5/2005 Biuletynu Szadkowskiego artykule pana Marka Adamczewskiego pt. Herby szlachty polskiej w kościele farnym św. Jakuba w Szadku. Link
Kontakt z autorem
Jeśli chcielibyście podyskutować ze mną na gruncie genealogicznym i heraldycznym, potrzebujecie rady, posiadacie materiały które mogłyby uzupełnić opublikowane przeze mnie materiały, jesteście w mniejszym lub większym stopniu ze mną spokrewnieni/skoligaceni - zachęcam do kontaktu przez maila lub portale społecznościowe.
Nawiązanie współpracy
Wydająca się dość niepozorną rodzina Tarnowskich, skoligacona z Madalińskimi Link poprzez małżeństwo Sekretarza JKMci Aleksandra i cześnikówny gostynińskiej Jadwigi Tarnowskiej, spowodowała spore problemy w ustaleniu właściwych połączeń między poszczególnymi przedstawicielami rodu. Istniały jak się okazało dwie gałęzie Tarnowskich, żyjące w tym samym gnieździe rodowym, obie używające tego samego herbu i… nie mające ze sobą żadnych powiązań rodzinnych.
Praprzyczyną tego nieporządku był Kasper Niesiecki i jego Herbarz Polski. W dziele tym, umieścił najbardziej znanego przedstawiciela tego rodu, kasztelana sieradzkiego Sieradzkiego w opracowaniu dot. Tarnowskich z Tarnowa nad Gopłem, pieczętujących się herbem Rolicz (Rola), mieszając zupełnie oba niepowiązane rody. Prawidłowe początki naszych przodków opracowała dopiero wybitna mediewistka, profesor Alicja Szymczak (vide m.in. Studia z Dziejów Średniowiecza nr 20/2016). Wywiodła ona, że na obszarach między Kaliszem, a Sieradzem majątki posiadała wymieniana już w różnych dokumentach rodzina Tarnowskich herbu Jelita (wywodząc ją z Tarnowa koło Grzegorzewa lub Tarnówkę koło Dąbia lecz finalnie „centrum” rodzinne zlokalizowane jest w Tarnówce koło Szadku). Końcówka XV wieku to czas, kiedy familia ta dość mocno podupadła. Pojawia się wówczas, w Tarnówce Marcin z Zalesia (w ziemi łęczyckiej) Zaleski, prawdopodobnie również Jelitczyk. Kupił on w lipcu 1492 roku część Rzepiszewa Małego (kolejna wieś koło Szadku), zwane Tarnówka za 200 grzywien złota (i do tego sześć składów pola w Kobierzycku Wielkim) od Mikołaja z Zakrzewa i z Zaleskiego przemianował się na Tarnowskiego. Ten właśnie Marcin ex-Zaleski Tarnowski stał się protoplastą zupełnie nowej rodziny o tym nazwisku. Żoną Marcina była Elżbieta Kobierzycka herbu Korab, córka Jana i Jadwigi (nieznanego nazwiska). O rodzie Kobierzyckich więcej w odrębnej monografii Link. Ich dziećmi byli Ambroży, żonaty z nieznaną bliżej Dorotą, Anna i kontynuator naszej linii przodków – Baltazar. Do tego rodzeństwa należy dopisać Jana – najstarszego syna Marcina, lecz najprawdopodobniej z innej matki.
Baltazarowi w 1524 roku, matka zapisała swoją oprawę na Tarnówce, który zobowiązał się utrzymywać ją do końca życia i przeznaczać na jej potrzeby dwie grzywny rocznie. Zapis ten był powiązany z ożenkiem Baltazara z Reginą Jemiołkowską vel Jamiołkowską z Jemiołkowa (dziś Imiełków) w województwie kaliskim, córką Jana, który córce na posag przeznaczył 120 złotych polskich, a Baltazar na jej rzecz dodatkowo zapisał 240 złotych na Tarnówce.
Rodzina żony Baltazara pieczętowała się herbem Doliwa. Adam Boniecki w swym Herbarzu polskim powołuje się na Bartosza Paprockiego, który z kolei w swoich Herbach rycerstwa polskiego pisze, że pochodzą oni od rodziny Strońskich. I tak oto Aaron Stroński, podkomorzy arcybiskupa gnieźnieńskiego Marcina Drzewickiego, syn Jana z Silnic i Masłomiąckiej herbu Topór (z rodziny osiedlonej w województwie sieradzkim, lecz wywodzącej się z Masłomiącej koło Krakowa), ożenił się z Wiktoryna Łyszkowską (Paprocki nazywa ją Wiktorzyną, więc może była córką Wiktora, a jej imię jest nieznane), dziedziczką w Jamiołkowie, od której to miejscowości rodzina ta przyjęła nowe nazwisko. Aaron Stroński i Wiktoria z Łyszkowskich Jamiołkowscy mieli liczne dzieci, o których także pisze Paprocki – kilka córek, tj. Annę Lutkonis, Zofię Bielawską, Małgorzatę Czepowską i Elżbietę Tokarską, oraz sześciu synów: rycerzy Andrzeja i Marcina (walczył m.in. pod Oczakowem), Piotra, Stanisława, którego znał ze swoich czasów jako pisarza w kancelarii mniejszej (królewskiej), Łukasza – pisarza w żupie solnej wielickiej oraz Jana – sztygara w tejże żupie (kopalni). Czy jest on tożsamy z Janem, ojcem Reginy i teściem Baltazara Tarnowskiego?
Wracając do Baltazara Tarnowskiego, to w 1527 roku wzmiankowany jest jako jeden z trzech braci, którzy dokonali podziału majątkowego na dobrach Tarnówki i Suchoczasów. W 1534 roku, razem z przyrodnim bratem jest pozwanym przez Marcina Głowackiego, prepozyta mansjonarzy w Kalinowej za to, że za 300 złotych polskich dali mu w zastaw Suchoczasy, lecz nie dopuścili do intromisji. Żył jeszcze w 1552 roku bowiem istnieje dokument z pieczęcią, w którym kwitował pobór z Suchoczasów.
Jedynym znanym mi potomkiem Baltazara i Reginy jest kontynuujący naszą linię przodków Ambroży. Z 1577 roku pochodzi o wzmianka o nim, bowiem zapisał wówczas bliżej nieokreślny dług na rzecz Jana Dobruchowskiego.
Jego żoną była Anna Prusinowska, wywodząca się z najprawdopodobniej z podkrakowskich Toporczyków, którzy założyli kilka Prusinowic, w tym w okolicach Szadku. Musiała już nie żyć w 1571 roku, gdy w akcie zrzeczenia się majątku rodzinnego przez córkę Annę, Ambroży występuje jako wdowiec. Oprócz wspomnianej Anny, żony Szymona Suskiego, Ambroży i Anna byli rodzicami Małgorzaty, wydanej za Macieja Magnuskiego oraz Sebastiana, kontuującego naszą linię przodków.
Sebastian Tarnowski był pierwszym senatorem w rodzinie. Początkowo pełnił stanowisko koniuszego nadwornego królewskiego, lecz w 1585 roku objął urząd kasztelana konarskiego sieradzkiego. Pełnił go aż do śmierci około 1602 roku. Występuje rownież jako sygnatariusz trzech dużych aktów w 1587 roku – konfederacji generalnej warszawskiej zawiązanej 7 marca tegoż roku, a także podpisał pacta conventa Zygmunta III Wazy oraz reces sankcjonujący jego wybór na króla Polski.
Jego żoną była Jadwiga (wg ksiąg grodzkich sieradzkich) lub Anna (wg wywodu kanoników płockich) Sarnowska herbu Jastrzębiec, córka Jana, której w 1569 roku oprawił posag. Niestety nie znam bliższych szczegółów. W 1584 roku, pisząc się z Tarnówki i Lichawy, jako jego żona występuje Anna Dobrzykowska. W akcie dożywocia z tego roku, padają nazwy miejscowości, które do nich należały: Kliczków Stary i Kliczków Nowy oraz Chajów, Gęsiny i Rossosza. W roku kolejnym znajdujemy Sebastiana w kolejnym akcie transakcji rodzinnej – wówczas rezygnacji z dóbr rodowych dokonuje jego córka – Zofia.
W rodowym Kliczkowie (później nazwanym później Małym) znajduje się kościół św. Jana Nepomucena ufundowany przez Rocha Tarnowskiego w 1764 roku. Z wcześniejszego kościoła pw. Wniebowzięcia NMP, który powstał i stał się parafialnym w 1590 roku dzięki staraniom Sebastiana Tarnowskiego, przeniesiony został jego nagrobek. Jest on bezcennym przykładem późnorenesansowej rzeźby sepulkralnej. Przedstawia pełnowymiarową, umieszczoną na tumbie (ozdobionej panopliami oraz łacińską inskrypcją) w pozycji półleżącej postać Sebastiana. W jego nogach znajduje się żelazna kula armatnia. Warto bowiem zwrócić uwagę na pewien szczegół – otóż rzeźbie brakuje prawej stopy i kawałka piszczela. Sebastian właśnie tę część ciała stracił w czasie wojen z Moskwą i według przekazów, znajdująca się na nagrobku kula, była właśnie tą, która pozbawiła go fragmentu kończyny.
Ze względu na to, iż jest to nowe odkrycie, nie posiadam swojego zdjęcia pomnika. Zanim uda mi się dotrzeć do Kliczkowa i wykonać własną fotografię, polecam odwiedzić portal fotopolska i obejrzeć zdjęcia pana Sławomira Milejskiego: Fotografia nagrobka
Co ciekawe, Kliczków pozostał w rękach rodziny Tarnowskich (chociaż była to inna linia rodu, wywodząca się z Gomulina) aż jej wygaśnięcia w 1932 roku, kiedy to majątek kupili skoligaceni z familią Wierzchlejscy. Do dziś można natomiast odwiedzać XIX- i XX-wieczne groby ostatnich pokoleń familii Tarnowskich na przykościelnym cmentarzu.
Na koniec wymienić należy dzieci Sebastiana i Jadwigi z Sarnowskich. Byli to: Barbara, Zofia, wydana z Andrzeja Ruszkowskiego, Jadwiga, poślubiona przez Pawła Stępowskiego, Anna, żona Jana Pruszkowskiego, Stanisław, żonaty z Katarzyną Rudnicką oraz kontynuujący naszą linię przodków Mikołaj. Z Anną Dobrzykowską dzieci najprawdopodobniej już nie posiadał. Warto jednak nadmienić, że i jej nagrobek się zachował do dnia dzisiejszego. Podziwiać go można w kościele oo. Dominikanów w Warszawie. Mimo zniszczenia kościoła w czasie II wojny światowej, pomnik zachował się prawie bez szwanku.
Mikołaj Tarnowski, wymieniany jest w różnych dokumentach jako cześnik gostyniński. W 1616 roku jako dziedzic dóbr Kliczków i innych, kwituje z zapłaty 2000 złotych polskich Macieja Bielskiego.
Żonaty był z Katarzyną (u Bonieckiego zwana Elżbietą) Dobrzykowską herbu Dołęga, prawdopodobnie krewną macochy. Według Tek Dworzaczka oraz wywodom rodzinnym kanoników płockich, wiemy, że była ona córką Stanisława i Zofii Gomulińskiej herbu Jelita. Dzięki zapiskom z 1626 roku (Stanisław i Zofia Dobrzykowscy już wtedy nie żyli) dotyczącym sprzedaży szeregu wsi odziedziczonych m.in. po matce (siostrze Katarzyny Tarnowskiej) przez Władysława Potworowskiego (siostrzeńca Katarzyny) wiemy też, że od Stanisława Dobrzykowskiego, szwagier Katarzyny – Jan Potworowski (skarbnik kaliski) otrzymał w 1605 r. za 2000 florenów całe gniazdo rodowe Dobrzyków (miejscowość nieopodal Płocka). W akcie tym, wspomniany nasz przodek – Stanisław Dobrzykowski wymieniany jest jaki pisarz grodzki nakielski i od 1605 r. – dworzanin i sekretarz królewski JKMci Zygmunta III Wazy. W tymże roku Zofia z Gomolińskich Dobrzykowska musiała już nie żyć, bowiem jako żona Stanisława widnieje Anna Dembińska herbu Rawicz, córka wojewody parnawskiego Macieja, której w akcie dożywocia, zapisał 3000 złotych polskich na Dobrzykowie.
Z potomstwa Mikołaja i Katarzyny Tarnowskich znamy: Wojciecha, kanonika płockiego, dzięki któremu powstał wyżej wymieniony wywód rodowy, Jacka, Ignacego, żonatego z Katarzyną Kliczkowską, Annę, wydana za Piotra Wierzbiętę-Biskupskiego, Andrzeja, którego żoną była Jadwiga Grodziecka, Sebastiana, żonatego z Zofią Głębocką, którego portret trumienny znajduje się w kościele św. Jakuba w Szadku1 oraz kontynuującą naszą linię przodków Jadwigę.
Jadwiga została wydana za Aleksandra Madalińskiego herbu Larysza, sekretarza JKMci Zygmunta IV Wazy, syna Jana i Małgorzaty z Niechmirowskich. Dzieje ich potomków przedstawione są w monografii im poświęconej Link.
1Więcej o portrecie trumiennym Sebastiana II Tarnowskiego oraz innych członkach tej rodziny przeczytać można w opublikowanych w numerze 5/2005 Biuletynu Szadkowskiego artykule pana Marka Adamczewskiego pt. Herby szlachty polskiej w kościele farnym św. Jakuba w Szadku. Link
Kontakt z autorem
Jeśli chcielibyście podyskutować ze mną na gruncie genealogicznym i heraldycznym, potrzebujecie rady, posiadacie materiały które mogłyby uzupełnić opublikowane przeze mnie materiały, jesteście w mniejszym lub większym stopniu ze mną spokrewnieni/skoligaceni - zachęcam do kontaktu przez maila lub portale społecznościowe.
Nawiązanie współpracy