Niechmirowscy herbu Poraj

Autorstwa Ta ^specifik^ z W3C grafika wektorowa została stworzona za pomocą Inkscape przez Avalokitesvara . - Herbarz polski od średniowiecza do XX wieku, Tadeusz Gajl, Gdańsk 2007, CC BY-SA 3.0, Link
Niechmirowscy, to rodzina wywodząca z jednego pnia rodowego, z którego biorą się też Bużeńscy i Pstrokońscy. Nazwiska ich pochodzą od głównych siedzib wchodzących w skład klucza burzeńskiego, tj. Niechmirowa, Pstrokoni i Burzenina, gdzie najznaczniejsza z tych trzech rodzin posiadała zamek, czy też raczej dwór obronny. Nadmienić należy, że pomimo rodziału rodzin i ustalenia nazwisk, najbardziej znamienici członkowie tych familii pisali się z Burzenina.
Burzenin miał być według legend założony przez brata świętego Wojciecha – Sobiebora (synów Sławnika, księcia na Libicy). Synem Sobiebora był Porej, od którego imienia pochodzi nazwa herbu Poraj, synem Poreja natomiast był Mścisław. Tego Mścisława wspomina pod rokiem 1058 Jan Długosz, pisząc, że młody książę Bolesław (później nazwany Śmiałym) otoczył wojskiem Burzenin, by porwać żonę Mścisława Krystynę.
Później w legendach rodowo-herbowych mamy lukę, by w 1146 roku spotkać w pełni realnego, nie pół-legendarnego protoplastę Poraitów - Spitygniewa, rycerza w świcie księcia sandomierskiego Henryka. Spitygniew miał trzech synów – Czestka z Czestkowic, kanonika krakowskiego Zawiszę i Jakuba z Jemielna (dziś Imielno), który najprawdopodobniej jest tożsamy z wymienianym w 1198 roku kasztelanem sandomierskim i w 1210 roku – tamtejszym wojewodą. Jakub miał syna Spitygniewa, który od księcia Konrada Mazowieckiego otrzymał nadania (potwierdzone w 1248 roku przez jego syna Kazimierza) w ziemi sieradzkiej - Dąbrowę Zieloną, Rogaczów, Maluszyce, Tarlino i Screpsevo. Zapewne miało to związek z nominacją Spitygniewa piszącego się od tego czasu z Dąbrowy Zielonej, na stanowisko wojewody łęczyckiego, które zajmował do 1254 roku. Miał on dwóch synów – Zawiszę, wojewodę sieradzkiego i kasztelana kaliskiego oraz Ninogniewa – wzmiankowanego w 1286 roku jako wojewoda sieradzki.
Ninogniew piszący się jako Niczko z Lipnicy, znany jest z dokumentu datowanego na 21 lutego 1304 roku, wystawionego w Uniejowie i dotyczącego zamiany wsi Grąbków (własność Piotra z Glinna) na arcybiskupią wieś Tądów. Niczko występował tam jako jeden z głównych świadków. Prawdopodobnie on też zastąpił zmarłego brata Zawiszę na stanowisku wojewody sieradzkiego.
W tym miejscu musimy zatrzymać się przy postaci Ninogniewa i jego synach – Spitygniewa z Bużenina i Ninogniewa z Lipnicy i Radogoszczy.
Spitygniew, nazywany potocznie Spytkiem, był w 1310 roku kasztelanem rozpierskim i rozpoczął linie Bużeńskich i Pstrokońskich (to nazwisko przyjął jego wnuk Ninogniew). Miał on syna – kolejnego Spytka (Spitygniewa), stolnika sieradzkiego. Tenże Spytek dziedziczył na Bużeninie i Pstrokoniach i wymieniany jest jako wnuk Wacława Lisowica herbu Zaremba PRZYPIS, sławnego rycerza i prawej ręki Władysława Łokietka z czasów, które ten monarcha toczył z zakonem krzyżackim. Za jego wielkie zasługi, otrzymał w 1311 roku dobra Pstrokonie, Woźniki, Wojsławice, Majków, Rokszyce i miasto Lutomiersk. Bużeńscy nazywali się potomkami Wacława Lisowica i drogą dziedziczenia uzyskali po nim Pstrokonie, ale uczynili to po linii macierzystej. Skoro więc stolnik sieradzki Spytek Bużeński wymieniany jest jako wnuk Wacława, to w takim razie wojewoda sieradzki Ninogniew musiał posiąść za żonę zarembiankę Lisowicównę. Znając więc losy jednego z jej synów – Spitygniewa, protoplasty innych naszych przodków z rodów Bużeńskich Link i Pstrokońskich Link, skupmy się na Ninogniewie z Lipnicy i Radogoszczy.
O Ninogniewie z Lipnicy i Radogoszczy, jak i początkach trzeciego burzeńskiego rodu, wiadomo niewiele. Znana jest natomiast legenda rodowa, powtarzana jeszcze od czasów Paprockiego, który o Niechmierowskich pisze: przodek ich był starostą krzepickim, a ten trzymał te miasta: Dusenin (chodzi zapewne o Burzenin, Widawę, Lutomiersk). A gdy podkomorzy granicą gruntu siła odjął, a inszemu przysądził, on go zabił ze wszystkiemi assesory, trzynaście ich zaraz poległo, prze co przekonany prawem, utracił był wiele majętności.
Kluczową informacją jest więc tutaj posiadanie Lutomierska, w posiadanie którego musiał wejść dzięki matce – córce sławnego Wacława Lisowica. Czy można zatem uznać, że Ninonogniew, syn wojewody sieradzkiego Ninogniewa i protoplasta Niechmierowskich, zabójca urzędników podkomorskich to ta sama osoba? Nie ma tu bezpośrednich dowodów, jednakże poszlaki związane z posiadaniem Lutomierska, wskazują na słuszność tej tezy.
Według Paprockiego, ten bezimienny (a moim zdaniem Ninogniew) miał mieć trzech synów, z których jeden z nich miał być protoplastą Niechmirowskich.
Historia z rzezią urzędników podkomorskich musiała mieć miejsce w połowie XIV wieku, bowiem wtedy już Burzeńscy, Pstrokońscy i Niechmirowscy stanowili oddzielne i utrwalone rody. Gdzie szukać zatem trzech wymienionych przez Paprockiego synów, z których jeden miał być protoplastą Niechmirowskich? Tu z pomocą przychodzi profesor Alicja Szymczakowa, która jako pierwszego z tego rodu wskazuje Jana, urodzonego około 1370 roku.
W dniu 14 maja 1413 roku bezimienny Niechmirowski uczestniczył w ugodzie między wujami, a stryjem dzieci Piotra z Burzenina. Był to zapewne ów Jan, który wzmiankowany jest też w kilku sprawach dotyczących Niechmirowa. W 1412 roku zapisał posag w wysokości 80 groszy praskich swej córce Elżbiecie, wydanej za Andrzeja z Ruszkowa. Dwa lata później zaakceptował zapis posagowo-wienny nadany przez zięcia na Ruszkowie i opiewający na 80 grzywien. Jan z Niechmirowa, w granicach swych dóbr, lokował wieś Kamiona (obecnie Kamionka), którą w 1419 roku sprzedał wyżej wymienionemu zięciowi Andrzejowi, za 300 grzywien. W 1422 roku Jan wzmiankowany był jako asesor w sądzie ziemskim sieradzkim. Ciekawą wzmianką (czas nieznany) jest też wygrana 10 grzywien od chłopa Stasia z Rychłocic, którą ten drugi musiał uiścić Janowi, w związku z zabójstwem sługi Jana, po wtargnięciu owego Stasia na teren dworu.
Dziećmi Jana byli wspomniana już Elżbieta z Kamionki, żona Andrzeja z Ruszkowa, Spytek, dwukrotnie żonaty z Małgorzatą z Ziewanic i nieznaną bliżej Elżbietą, Piotr, pleban z rodowym Burzeninie, Mikołaj, żonaty z Anną, z którą miał syna Wojciecha, zmarłego przedwcześnie w młodym wieku oraz kontynuującego naszą linię przodków – jedynego syna, który pozostawił dorosłe potomstwo – Ninogniewa.
Ninogniew, żonaty był z Jadwigą Przestańską z Mikołajewic herbu Lis, córką Mikołaja. Wśród ciekawostek możemy przeczytać o tym, że brat Jadwigi – Piotr zgodził się zapłacić 2 grzywny za kołdrę z tafty, stanowiącą część wyprawy siostry. Od bratanka Jadwigi natomiast dostał z tytułu posagu żony 2 łany w Mikołajewicach. W latach 1447-48 brał udział w nieudanej transakcji dotyczącej zakupu 3 łanów we wsi Gronów. W 1452 roku, wspólnie z Stanisławem Pudło z Witowa, apelował do arcybiskupa gnieźnieńskiego o uwolnienie z ekskomuniki Tomasza z Tyczyna, który jednak zmarł nie doczekawszy się rezultatów tej interwencji. Tego samego roku otrzymał 80 florenów poręczenia za Jana z Żeronic. Nie są mi znane szczegóły tej sprawy. W 1460 roku, podzielił się z bratem Spytkiem spadkiem po ich bracie Piotrze, które stanowiły puścizny. W wyniku podziału otrzymał zachodnią część siedliska i 3 łany kmiece).
Dziećmi Ninogniewa i Jadwigi byli Agnieszka, wydana za Jana z Jerwonic, Jan, pleban w Wojkowie i Mikołajewicach oraz prawdopodobny kontynuator linii naszych przodków – Piotr.
Piotr, żonaty był z Katarzyną z Dzierlina, córką Jana z Dzierlina i Grocholic herbu Poraj i Anny Otockiej herbu Dołęga. W 1480 roku, Piotr toczył spory o kwotę posagu swojej żony, która według oświadczeń jej stryja i opiekuna, Wojciecha z Wierzchów miała wynosić 105 grzywien (w różnych częściach na dobrach w Ralewicach, Piotrowie, Rożdżałach, Lipnicy i Otoku). Za otrzymane środki, nabył w 1494 roku części w Niechmirowie od Zofii z Leśnicy oraz zawarł szereg drobniejszych półłanowych transakcji w Gronowie i Wrońsku. Według przekazów, żył jeszcze w 1520 roku.
W tym miejscu pojawia się drobny problem techniczno-genealogiczny. Otóż opracowanie profesor Alicji Szymczakowej kończy się na Piotrze. Celowo wskazałem tu inne linie Niechmirowskich pokazując zarazem, że Piotr był jedynym męskim przedstawicielem rodu, który mógł przedłużyć linię Niechmirowskich. Znany jest ze źródeł sieradzkich jedyny dziedzic Niechmirowa – Świętosław i z dużym prawdopodobieństwem należy uznać, że jest on synem Piotra i Katarzyny lub przynajmniej należy do kolejnego pokolenie Niechmirowskich.
Pierwsze wzmianki o Świętosławie pochodzą z 1540 roku (dokument oblatowany w księgach ziemskich sieradzkich i dotyczą rozgraniczenia dóbr Niechmirowskich i Bębnowa, które należały do Andrzeja i Wojciecha Konopnickich, o czym wspominałem w monografii dotyczącej tej rodziny LINK Mamy też wzmianki dotyczące zapisów długów na rzecz innych szlachciców. W 1557 roku zapisał bliżej nieokreślny dług na rzez Piotra Widawskiego, a w 1560 roku - na rzecz Mikołaja Tworowskiego z Wielkiej Wsi. Wcześniej, bo w 1554 roku, skwitował brata żony – Wacława Othę Krzepczowskiego z 30 grzywien posagu żony.
Wspomnianą żoną Świętosława była Jadwiga Krzepczowska herbu Junosza, córka Wojciecha i nieznanej z nazwiska rodowego Jadwigi. Krzepczowscy znani byli również pod mianem Otha z Krzepczowa (przydomek ten pochodził od przodka o imieniu Otto, o którym wspominają herbarze, jako o komisarzu grodzkim sieradzkim który świadczył przy wywodzie szlachectwa Jana ze Strzelc w 1429 roku w Radomsku, ale też burgrabim łęczyckim, który związany był z konfliktem Zarembów i Porajów Grocholskim o czym piszę w monografii poświęconej rodzinie Grocholskich). Familii Otha-Krzepczowskim także poświęciłem odrębną monografię Link. Ich dziećmi byli: Anna, wydana za Joachima Kośmidra z Białej i Wiktorowa Katarzyna, Jan, poborca sieradzki i sochaczewski, żonaty z Małgorzatą Łasicką oraz kontynuujący naszą linię przodków Marcin.
Marcin, nazywany przez Paprockiego do posług r.p. mężem godnym, wzmiankowany jest wielokrotnie przy okazji różnych transakcji. W 1570 roku dokonał z bratem Janem, podziału dóbr rodowych, tj. Niechmirowa i Woli Niechmirowskiej. W 1579 roku po raz kolejny rozgraniczać te dobra – tym razem od strony Rychłocic, należących do Stanisława Grabińskiego oraz Jana, Piotra i Macieja Szczawińskich. W 1572 roku oprawił żonie Annie z Pokrzywnickich 4000 złotych polskich posagu i tyle samo wiana. Rok później zawarł z nią umowę dożywocia małżeńskiego. W 1573 roku przekazał dług w kwocie 1020 złotych polskich na rzecz Jana Stępowskiego, szwagra żony Anny. W 1577 roku zawarł bliżej nieokreśloną ugodę z Wawrzyńcem i Urbanem Kamińskimi, dziedzicami wsi Kamionka, którą jak pisałem wcześniej, w dobrach niechmirowskich lokował prapradziadek Marcina, Jan. W 1585 roku natomiast uzyskał w wyniku rezygnacji Masłowskich, części wsi Łaszów. Ostatnia wzmianka związana z Marcinem pochodzi z 1590 roku gdy ręczy za bratanka żony – Stanisława Othę Krzepczowskiego. W 1593 roku wymieniany jest już jako zmarły.
Żoną Marcina Niechmirowskiego była wspomniana już Anna Pokrzywnicka herbu Grzymała, córka Jakuba. Tej rodzinie poświęcona jest oddzielna monografia Link.
Ich dziećmi byli: Tadeusz, Władysław, Samuel, żonaty z Jadwigą Trzcińską oraz zamykająca naszą linię przodków Małgorzata, która wydana została za Aleksandra Madalińskiego herbu Larysza, syna Antoniego oraz Anny z Konopnickich herbu Jastrzębiec. O dziejach ich potomków przeczytać można w monografii poświęconej Madalińskim Link.
Kontakt z autorem
Jeśli chcielibyście podyskutować ze mną na gruncie genealogicznym i heraldycznym, potrzebujecie rady, posiadacie materiały które mogłyby uzupełnić opublikowane przeze mnie materiały, jesteście w mniejszym lub większym stopniu ze mną spokrewnieni/skoligaceni - zachęcam do kontaktu przez maila lub portale społecznościowe.
Nawiązanie współpracy
Autorstwa Ta ^specifik^ z W3C grafika wektorowa została stworzona za pomocą Inkscape przez Avalokitesvara . - Herbarz polski od średniowiecza do XX wieku, Tadeusz Gajl, Gdańsk 2007, CC BY-SA 3.0, Link
Niechmirowscy, to rodzina wywodząca z jednego pnia rodowego, z którego biorą się też Bużeńscy i Pstrokońscy. Nazwiska ich pochodzą od głównych siedzib wchodzących w skład klucza burzeńskiego, tj. Niechmirowa, Pstrokoni i Burzenina, gdzie najznaczniejsza z tych trzech rodzin posiadała zamek, czy też raczej dwór obronny. Nadmienić należy, że pomimo rodziału rodzin i ustalenia nazwisk, najbardziej znamienici członkowie tych familii pisali się z Burzenina.
Burzenin miał być według legend założony przez brata świętego Wojciecha – Sobiebora (synów Sławnika, księcia na Libicy). Synem Sobiebora był Porej, od którego imienia pochodzi nazwa herbu Poraj, synem Poreja natomiast był Mścisław. Tego Mścisława wspomina pod rokiem 1058 Jan Długosz, pisząc, że młody książę Bolesław (później nazwany Śmiałym) otoczył wojskiem Burzenin, by porwać żonę Mścisława Krystynę.
Później w legendach rodowo-herbowych mamy lukę, by w 1146 roku spotkać w pełni realnego, nie pół-legendarnego protoplastę Poraitów - Spitygniewa, rycerza w świcie księcia sandomierskiego Henryka. Spitygniew miał trzech synów – Czestka z Czestkowic, kanonika krakowskiego Zawiszę i Jakuba z Jemielna (dziś Imielno), który najprawdopodobniej jest tożsamy z wymienianym w 1198 roku kasztelanem sandomierskim i w 1210 roku – tamtejszym wojewodą. Jakub miał syna Spitygniewa, który od księcia Konrada Mazowieckiego otrzymał nadania (potwierdzone w 1248 roku przez jego syna Kazimierza) w ziemi sieradzkiej - Dąbrowę Zieloną, Rogaczów, Maluszyce, Tarlino i Screpsevo. Zapewne miało to związek z nominacją Spitygniewa piszącego się od tego czasu z Dąbrowy Zielonej, na stanowisko wojewody łęczyckiego, które zajmował do 1254 roku. Miał on dwóch synów – Zawiszę, wojewodę sieradzkiego i kasztelana kaliskiego oraz Ninogniewa – wzmiankowanego w 1286 roku jako wojewoda sieradzki.
Ninogniew piszący się jako Niczko z Lipnicy, znany jest z dokumentu datowanego na 21 lutego 1304 roku, wystawionego w Uniejowie i dotyczącego zamiany wsi Grąbków (własność Piotra z Glinna) na arcybiskupią wieś Tądów. Niczko występował tam jako jeden z głównych świadków. Prawdopodobnie on też zastąpił zmarłego brata Zawiszę na stanowisku wojewody sieradzkiego.
W tym miejscu musimy zatrzymać się przy postaci Ninogniewa i jego synach – Spitygniewa z Bużenina i Ninogniewa z Lipnicy i Radogoszczy.
Spitygniew, nazywany potocznie Spytkiem, był w 1310 roku kasztelanem rozpierskim i rozpoczął linie Bużeńskich i Pstrokońskich (to nazwisko przyjął jego wnuk Ninogniew). Miał on syna – kolejnego Spytka (Spitygniewa), stolnika sieradzkiego. Tenże Spytek dziedziczył na Bużeninie i Pstrokoniach i wymieniany jest jako wnuk Wacława Lisowica herbu Zaremba PRZYPIS, sławnego rycerza i prawej ręki Władysława Łokietka z czasów, które ten monarcha toczył z zakonem krzyżackim. Za jego wielkie zasługi, otrzymał w 1311 roku dobra Pstrokonie, Woźniki, Wojsławice, Majków, Rokszyce i miasto Lutomiersk. Bużeńscy nazywali się potomkami Wacława Lisowica i drogą dziedziczenia uzyskali po nim Pstrokonie, ale uczynili to po linii macierzystej. Skoro więc stolnik sieradzki Spytek Bużeński wymieniany jest jako wnuk Wacława, to w takim razie wojewoda sieradzki Ninogniew musiał posiąść za żonę zarembiankę Lisowicównę. Znając więc losy jednego z jej synów – Spitygniewa, protoplasty innych naszych przodków z rodów Bużeńskich Link i Pstrokońskich Link, skupmy się na Ninogniewie z Lipnicy i Radogoszczy.
O Ninogniewie z Lipnicy i Radogoszczy, jak i początkach trzeciego burzeńskiego rodu, wiadomo niewiele. Znana jest natomiast legenda rodowa, powtarzana jeszcze od czasów Paprockiego, który o Niechmierowskich pisze: przodek ich był starostą krzepickim, a ten trzymał te miasta: Dusenin (chodzi zapewne o Burzenin, Widawę, Lutomiersk). A gdy podkomorzy granicą gruntu siła odjął, a inszemu przysądził, on go zabił ze wszystkiemi assesory, trzynaście ich zaraz poległo, prze co przekonany prawem, utracił był wiele majętności.
Kluczową informacją jest więc tutaj posiadanie Lutomierska, w posiadanie którego musiał wejść dzięki matce – córce sławnego Wacława Lisowica. Czy można zatem uznać, że Ninonogniew, syn wojewody sieradzkiego Ninogniewa i protoplasta Niechmierowskich, zabójca urzędników podkomorskich to ta sama osoba? Nie ma tu bezpośrednich dowodów, jednakże poszlaki związane z posiadaniem Lutomierska, wskazują na słuszność tej tezy.
Według Paprockiego, ten bezimienny (a moim zdaniem Ninogniew) miał mieć trzech synów, z których jeden z nich miał być protoplastą Niechmirowskich.
Historia z rzezią urzędników podkomorskich musiała mieć miejsce w połowie XIV wieku, bowiem wtedy już Burzeńscy, Pstrokońscy i Niechmirowscy stanowili oddzielne i utrwalone rody. Gdzie szukać zatem trzech wymienionych przez Paprockiego synów, z których jeden miał być protoplastą Niechmirowskich? Tu z pomocą przychodzi profesor Alicja Szymczakowa, która jako pierwszego z tego rodu wskazuje Jana, urodzonego około 1370 roku.
W dniu 14 maja 1413 roku bezimienny Niechmirowski uczestniczył w ugodzie między wujami, a stryjem dzieci Piotra z Burzenina. Był to zapewne ów Jan, który wzmiankowany jest też w kilku sprawach dotyczących Niechmirowa. W 1412 roku zapisał posag w wysokości 80 groszy praskich swej córce Elżbiecie, wydanej za Andrzeja z Ruszkowa. Dwa lata później zaakceptował zapis posagowo-wienny nadany przez zięcia na Ruszkowie i opiewający na 80 grzywien. Jan z Niechmirowa, w granicach swych dóbr, lokował wieś Kamiona (obecnie Kamionka), którą w 1419 roku sprzedał wyżej wymienionemu zięciowi Andrzejowi, za 300 grzywien. W 1422 roku Jan wzmiankowany był jako asesor w sądzie ziemskim sieradzkim. Ciekawą wzmianką (czas nieznany) jest też wygrana 10 grzywien od chłopa Stasia z Rychłocic, którą ten drugi musiał uiścić Janowi, w związku z zabójstwem sługi Jana, po wtargnięciu owego Stasia na teren dworu.
Dziećmi Jana byli wspomniana już Elżbieta z Kamionki, żona Andrzeja z Ruszkowa, Spytek, dwukrotnie żonaty z Małgorzatą z Ziewanic i nieznaną bliżej Elżbietą, Piotr, pleban z rodowym Burzeninie, Mikołaj, żonaty z Anną, z którą miał syna Wojciecha, zmarłego przedwcześnie w młodym wieku oraz kontynuującego naszą linię przodków – jedynego syna, który pozostawił dorosłe potomstwo – Ninogniewa.
Ninogniew, żonaty był z Jadwigą Przestańską z Mikołajewic herbu Lis, córką Mikołaja. Wśród ciekawostek możemy przeczytać o tym, że brat Jadwigi – Piotr zgodził się zapłacić 2 grzywny za kołdrę z tafty, stanowiącą część wyprawy siostry. Od bratanka Jadwigi natomiast dostał z tytułu posagu żony 2 łany w Mikołajewicach. W latach 1447-48 brał udział w nieudanej transakcji dotyczącej zakupu 3 łanów we wsi Gronów. W 1452 roku, wspólnie z Stanisławem Pudło z Witowa, apelował do arcybiskupa gnieźnieńskiego o uwolnienie z ekskomuniki Tomasza z Tyczyna, który jednak zmarł nie doczekawszy się rezultatów tej interwencji. Tego samego roku otrzymał 80 florenów poręczenia za Jana z Żeronic. Nie są mi znane szczegóły tej sprawy. W 1460 roku, podzielił się z bratem Spytkiem spadkiem po ich bracie Piotrze, które stanowiły puścizny. W wyniku podziału otrzymał zachodnią część siedliska i 3 łany kmiece).
Dziećmi Ninogniewa i Jadwigi byli Agnieszka, wydana za Jana z Jerwonic, Jan, pleban w Wojkowie i Mikołajewicach oraz prawdopodobny kontynuator linii naszych przodków – Piotr.
Piotr, żonaty był z Katarzyną z Dzierlina, córką Jana z Dzierlina i Grocholic herbu Poraj i Anny Otockiej herbu Dołęga. W 1480 roku, Piotr toczył spory o kwotę posagu swojej żony, która według oświadczeń jej stryja i opiekuna, Wojciecha z Wierzchów miała wynosić 105 grzywien (w różnych częściach na dobrach w Ralewicach, Piotrowie, Rożdżałach, Lipnicy i Otoku). Za otrzymane środki, nabył w 1494 roku części w Niechmirowie od Zofii z Leśnicy oraz zawarł szereg drobniejszych półłanowych transakcji w Gronowie i Wrońsku. Według przekazów, żył jeszcze w 1520 roku.
W tym miejscu pojawia się drobny problem techniczno-genealogiczny. Otóż opracowanie profesor Alicji Szymczakowej kończy się na Piotrze. Celowo wskazałem tu inne linie Niechmirowskich pokazując zarazem, że Piotr był jedynym męskim przedstawicielem rodu, który mógł przedłużyć linię Niechmirowskich. Znany jest ze źródeł sieradzkich jedyny dziedzic Niechmirowa – Świętosław i z dużym prawdopodobieństwem należy uznać, że jest on synem Piotra i Katarzyny lub przynajmniej należy do kolejnego pokolenie Niechmirowskich.
Pierwsze wzmianki o Świętosławie pochodzą z 1540 roku (dokument oblatowany w księgach ziemskich sieradzkich i dotyczą rozgraniczenia dóbr Niechmirowskich i Bębnowa, które należały do Andrzeja i Wojciecha Konopnickich, o czym wspominałem w monografii dotyczącej tej rodziny LINK Mamy też wzmianki dotyczące zapisów długów na rzecz innych szlachciców. W 1557 roku zapisał bliżej nieokreślny dług na rzez Piotra Widawskiego, a w 1560 roku - na rzecz Mikołaja Tworowskiego z Wielkiej Wsi. Wcześniej, bo w 1554 roku, skwitował brata żony – Wacława Othę Krzepczowskiego z 30 grzywien posagu żony.
Wspomnianą żoną Świętosława była Jadwiga Krzepczowska herbu Junosza, córka Wojciecha i nieznanej z nazwiska rodowego Jadwigi. Krzepczowscy znani byli również pod mianem Otha z Krzepczowa (przydomek ten pochodził od przodka o imieniu Otto, o którym wspominają herbarze, jako o komisarzu grodzkim sieradzkim który świadczył przy wywodzie szlachectwa Jana ze Strzelc w 1429 roku w Radomsku, ale też burgrabim łęczyckim, który związany był z konfliktem Zarembów i Porajów Grocholskim o czym piszę w monografii poświęconej rodzinie Grocholskich). Familii Otha-Krzepczowskim także poświęciłem odrębną monografię Link. Ich dziećmi byli: Anna, wydana za Joachima Kośmidra z Białej i Wiktorowa Katarzyna, Jan, poborca sieradzki i sochaczewski, żonaty z Małgorzatą Łasicką oraz kontynuujący naszą linię przodków Marcin.
Marcin, nazywany przez Paprockiego do posług r.p. mężem godnym, wzmiankowany jest wielokrotnie przy okazji różnych transakcji. W 1570 roku dokonał z bratem Janem, podziału dóbr rodowych, tj. Niechmirowa i Woli Niechmirowskiej. W 1579 roku po raz kolejny rozgraniczać te dobra – tym razem od strony Rychłocic, należących do Stanisława Grabińskiego oraz Jana, Piotra i Macieja Szczawińskich. W 1572 roku oprawił żonie Annie z Pokrzywnickich 4000 złotych polskich posagu i tyle samo wiana. Rok później zawarł z nią umowę dożywocia małżeńskiego. W 1573 roku przekazał dług w kwocie 1020 złotych polskich na rzecz Jana Stępowskiego, szwagra żony Anny. W 1577 roku zawarł bliżej nieokreśloną ugodę z Wawrzyńcem i Urbanem Kamińskimi, dziedzicami wsi Kamionka, którą jak pisałem wcześniej, w dobrach niechmirowskich lokował prapradziadek Marcina, Jan. W 1585 roku natomiast uzyskał w wyniku rezygnacji Masłowskich, części wsi Łaszów. Ostatnia wzmianka związana z Marcinem pochodzi z 1590 roku gdy ręczy za bratanka żony – Stanisława Othę Krzepczowskiego. W 1593 roku wymieniany jest już jako zmarły.
Żoną Marcina Niechmirowskiego była wspomniana już Anna Pokrzywnicka herbu Grzymała, córka Jakuba. Tej rodzinie poświęcona jest oddzielna monografia Link.
Ich dziećmi byli: Tadeusz, Władysław, Samuel, żonaty z Jadwigą Trzcińską oraz zamykająca naszą linię przodków Małgorzata, która wydana została za Aleksandra Madalińskiego herbu Larysza, syna Antoniego oraz Anny z Konopnickich herbu Jastrzębiec. O dziejach ich potomków przeczytać można w monografii poświęconej Madalińskim Link.
Kontakt z autorem
Jeśli chcielibyście podyskutować ze mną na gruncie genealogicznym i heraldycznym, potrzebujecie rady, posiadacie materiały które mogłyby uzupełnić opublikowane przeze mnie materiały, jesteście w mniejszym lub większym stopniu ze mną spokrewnieni/skoligaceni - zachęcam do kontaktu przez maila lub portale społecznościowe.
Nawiązanie współpracy